Wzajemna relacja, która wzbogaca wszystkich
Alicja Gadomska, Ewa Rumińska

Leśny szpital
W pięknym, leśnym zakątku Warmii, w okolicy miejscowości Bukwałd, pół godziny drogi od Olsztyna, mieści się Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Dzikich prowadzony przez Fundację Albatros. To największa tego typu instytucja w regionie. Co roku do ośrodka trafia ponad 1000 poszkodowanych ptaków – dzikich mieszkańców Olsztyna i okolic, które dzięki pomocy osób pracujących w Fundacji mają szansę na powrót do zdrowia i życia na wolności.
– W Bukwałdzie działamy już od 21 lat – opowiada prezeska Fundacji, lekarka weterynarii Ewa Rumińska. – Początkowo pomagałam zwierzętom prywatnie, z czasem jednak grono pacjentów Bukwałdu zaczęło mocno się rozrastać. Dziś w pomoc poszkodowanym ptakom zaangażowana jest grupa pracowników i pracowniczek, ale i cała rzesza wolontariuszy i wolontariuszek – podkreśla.
Działalność Fundacji nie ogranicza się jednak do prowadzenia rehabilitacji pacjentów na terenie samego ośrodka. Pierwszym zadaniem organizacji jest przyjęcie zgłoszenia o wymagającym interwencji zwierzęciu. Informację tę trzeba zweryfikować, a poszkodowanego zabezpieczyć i przewieźć do Bukwałdu – nieraz z odległej lokalizacji.
– W działaniach tych wspierają nas od lat wolontariusze i wolontariuszki tzw. Ptasiej Straży – opowiada Ewa Rumińska. – To osoby w różnym wieku, także seniorzy. Ich pomoc jest nieoceniona, zwłaszcza w sezonie lęgowym, kiedy otrzymujemy do kilkudziesięciu zgłoszeń dziennie. W czerwcu i lipcu trafiają do nas liczne nieopierzone pisklęta, które trzeba w kolejnych miesiącach wykarmić. To bardzo intensywny okres, w czasie którego osoby wolontariackie odgrywają ogromną rolę.
Darem od przyrody można się podzielić
